Czy można spać na zapas?

Czy można wyspać się na zapas? Pytanie niby głupie, ale ponoć nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi. Może nie do końca chodzi w tym wypadku o bezsenność, ale mimo pozorów – takie pytanie jest dość ważne. Zawsze przecież może wypaść nam coś ważnego i zabraknie godzin na sen. Cóż, spróbujemy więc w miarę mądrze odpowiedzieć na to pytanie.

Nie można wyspać się na zapas

Wszyscy eksperci są zgodni, że nie można się wyspać na zapas. Nie da się też nadrobić straconych godzin snu. To prawda. Wiedzą o tym zwłaszcza osoby, które muszą być w miarę w dobrej formie psycho-fizycznej. Duże obciążenie fizyczne lub intelektualne prędzej czy później zacznie się odbijać na zdrowiu, gdy nie będziemy dobrze się wysypiać. Dotyczy to zarówno usiłujących zwalczać bezsenność, jak i tych, którzy z przeróżnych powodów nie dosypiają.

Dlaczego nie można wyspać się na zapas?

Ze spaniem jest podobnie jak z jedzeniem. Zawsze najzdrowszą opcją jest tu regularność. Przejadanie się i głodzenie nigdy na dłuższą metę nie wychodzą nikomu na zdrowie. Spanie po kilkanaście godzin, a potem niedosypianie, też nie są zdrowymi rozwiązaniami. Na pewno nie wolno wybierać ich świadomie. Jeśli męczy Cię bezsenność musisz z nią walczyć. Wprowadź zdrowszy tryb życia, kup jakieś dobre preparaty uspokajające nerwy, ale nie zaniedbuj sprawy.

Odsypianie

Przydarzają się jednak takie momenty, gdy coś wypadnie i zarywamy noc, albo śpimy tylko kilka godzin. Pisałem już o zróżnicowaniu zapotrzebowania na sen. Dla większości ludzi mieści się ono pomiędzy 6 a 9 godzinami. Im cięższa praca, tym więcej snu potrzeba. Jeśli więc śpisz dwie noce po 4 godziny, to nie ma siły, Twoja wydajność i możliwości spadną. Wiem dobrze, że są osoby, które tak żyją niemal na okrągło. Może nawet już się przyzwyczaiły, ale to nie znaczy, że ich zdrowie na tym nie cierpi i nie spada ich wydolność.

Jeśli więc zdarzy się komuś kilka takich nocy z małą ilością snu, to wbrew teorii najlepsze co można zrobić, to przeznaczyć jeden dzień na dłuższy sen. Nawet kilkunastogodzinny. Niestety jest raczej pewne, że po przebudzeniu będziemy się czuli źle. Może nawet pojawić się ból głowy. Dlatego właśnie jest to sposób jednorazowy, a nie porada na całe życie. Można się do niego uciekać w ostateczności. Nieustanna huśtawka ilości snu to nic dobrego.

    1. koleo 8 września 2018

    Leave Comments